Historia kołem się toczy√

dr J.Jaśkowski
Wszelkie podobieństwa do sytuacji i osób są zupełnie przypadkowe i nieistotne .

Od 1897 roku wydawane są tzw. Protokóły Mędrców Syjonu. Pragnę przypomnieć, że od ich pierwszego ujawnienia upłynęło ponad 100 lat. Czy są prawdziwe czy też nie, nie jest to tematem poniższego tekstu. Zajmuję się jedynie ostatnimi tj. w okresie jednego pokolenia, co znam z własnej autopsji, dziwnymi zmianami w Kościele Katolickim.
Poniżej, gwoli przypomnienia, tekst z "Mędrców" dotyczący religii chrześcijańskiej.

"Powiadają, że mnóstwo żydów przystępuje do chrztu. To wcale nie szkodzi. Ochrzczeni posłużą nam właśnie i będą dla nas stopniami, po jakich wejdziemy na drogi nowo-odkryte, obecnie jeszcze nam nie znane; albowiem neofici trzymają się zawsze nas i mimo chrztu ich ciała, duch i umysł zostają prawie zawsze żydowskimi.

Nadejdzie czas, - za sto lat najpóźniej - że żydzi będą przechodzili na wiarę chrześcijańską, lecz w skutku połączeń fizycznych, chrześcijanie będą starali się zostać żydami, ale wówczas Izrael z pogardą ich odepchnie.

Naturalnym dla żydów wrogiem jest Kościół chrześcijański, powinniśmy - zatem ze wszystkich sił naszych wszczepiać weń wolnomyślność, sceptycyzm, niewiarę, schizmę, a podniecać wszelkie kłótnie i swary między rozmaitymi sektami chrześcijańskimi. W logicznym porządku rzeczy, zacznijmy od księży, głośmy przeciwko nim otwartą wojnę, otaczając ich podejrzeniami i drwinkami, śledząc pilnie i wyjawiając skandal prywatnego ich życia.

Powinniśmy się starać pozyskać wpływ na młodzież. Pretekst postępu cywilizacji, pociąga za sobą równouprawnienie wszystkich religii, a zatem wystarczy najzupełniej do wykreślenia nauki religii z programu chrześcijańskich szkół. Żydzi zaś potrafią otrzymać katedry nauczycielskie we wszystkich tychże chrześcijańskich szkołach i zakładach wychowania. Wypłynie stąd, że religijne wykształcenie pozostać musi w zakresie domowego wychowania; a ponieważ na to nie starczy czasu w największej części familii chrześcijańskich, rzecz naturalna, że duch religijny stopniowo upadać będzie, aż do zupełnego zatracenia.

Wywłaszczenie Kościoła z posiadłości ziemskich sprawi to, iż w krótkim bardzo czasie posiadłości te, jako należące do rządów, przejdą w nasze ręce za pożyczki, jakich tymże rządom czynić nie przestaniemy, a wszystkie te okoliczności wyjdą na naszą korzyść i potęgę, do której dążymy"

ad rem.
II Sobór Watykański nic nie mówił o wprowadzeniu języka narodowego do liturgii, stało się to dziwnie szybko po Soborze. Potem nagle, wprowadzono nową mszę świętą, na zakazie przymusu, a zupełnie zakazano Mszy Świętej , odprawianej od ponad 400 lat tzw. Trydenckiej. Dlaczego i komu ona przeszkadzała łącznie z zawartymi w niej modlitwami?? Czyżby byli ludzie, którym modlitwa, czyli słowo aż tak przeszkadzało?!!!

Każdy przeciętnie wykształcony człowiek znał,  lepiej lub gorzej, mszę odprawianą po łacinie. Łacina była międzynarodowym językiem kościelnym. Wszyscy katolicy, w każdym zakątku świata mogli brać udział w takiej mszy.
Z niewiadomych powodów, odstąpiono od tej ponad 400 letniej tradycji,  i dokonano rozbicia Kościoła na małe kościoły narodowe, Oczywiście pod szeroko nagłaśnianym pretekstem lepszego zrozumienia treści. Tak jakby księża nie mogli wyjaśniać tej treści na lekcjach religii, czy też nawet w czasie kolęd lub innych spotkań.

Księży, którzy chcieli stać na straży tradycji odsądzano od czci i wiary.
Jak już to, podano w innym tekście, nie po to 'postępowy robotnik" Edward Gierek, otrzymywał pożyczkę aby je przekazywać do wielkiego brata [budowa rurociągu, celulozowni zabajkalskiej, wojny w Afganistanie] ale za to , że  w 1974r. zlikwidował naukę historii w szkołach zawodowych,  do których uczęszczało ok 80 % młodzieży.
Po 25 latach już mało kto wie co to był sobór Trydencki i msza zwana trydencką.

Jak mogli biskupi polscy tak szybko się zgodzić na zmianę języka mszy świętej pozostanie na pewno tajemnicą przez następne 100 lat.

Potem Kościół otrzymał nowy demokratyczny cios. Zamiast Prymasa odpowiedzialnego za swoją trzodę, powstało jakieś tam kolegium, w którym, tak jak w każdej bolszewickiej partii, nikt nie jest za nic odpowiedzialny. Innymi słowy zgodnie z zasadami "demokracji",  a wbrew nauce i doświadczeniu 2000 lat,  rozmyto odpowiedzialność na bliżej nieznane istoty. I zrobiono to wbrew nauce P.Jezusa mówiącego, że jeden Piotr będzie jego następcą,  a nie wszyscy apostołowie. Ale jak widać łasych na  splendor jest dużo, a do odpowiedzialności mało.

To był drugi cios zadany Kościołowi i rozbijający jego jedność. Nie trzeba być specjalnie bystrym , aby wiedzieć, że stworzenie kolegium nie tylko nie wnosi nic dobrego do organizacji, ale jest wprost czynnikiem rozkładającym daną organizację. Ci sami ludzie, którzy tak krzyczą o demokracji, jednak w wojsku, policji, na statkach czy tez sali operacyjnej opierają się na jednym odpowiedzialnym i decydującym osobniku. Gdybyśmy zastosowali zasady demokracji np. na sali operacyjnej, to głos sprzątaczki i salowej miałby taką samą wartość jak operatora. Ciekawe ilu pacjentów chciałoby być w ten sposób operowanych?

Trzeci i być może ostateczny cios Kościołowi Katolickiemu zadaje się obecnie; kadencyjność proboszczów. Jest to prosty krok w kierunku rozbicia Kościoła na maleńkie sekty. Jakiż proboszcz, będzie się opierał biskupowi jeżeli wie, że ten w po kilku latach może go zmienić na innego. Przecież w ten sposób otwiera się furtkę, ba mało powiedziane, otwiera się szerokie wrota do wszelkiego rodzaju nieprawidłowości. Wystarczy prześledzić kadencyjność w samorządach czy też partiach. Jak widać przykłady innych nic nie uczą. Jaki proboszcz, zagrożony wyrzuceniem z probostwa nie będzie starał się robić wszystkiego, aby się na nim utrzymać?!!! Nie potrzeba do tego dużej wyobraźni. Przecież ksiądz Jerzy Popiełuszko także działał wbrew woli biskupa, a Ksiądz Suchowolec, czy Jankowski????
Historia także przytacza całą masę prostych proboszczów działających tak,że po latach uznawano ich za świętych. Natomiast stosunkowo mało biskupów zostało świętymi.
I jeszcze parę ciekawostek. Po pierwsze hierarchia episkopatu jest jedną z instytucji, która zwalczała wszelkimi sposobami ujawnienie agentów bezpieki nie wspominając  już zupełnie o agentach Informacji wojskowej. Dlaczego?!! Jednocześnie bardzo silnie przeszkadzała wszystkim. którzy chcieli takie listy publikować. Trzeba przyznać że w tym temacie działała ręka w rękę z takimi instytucjami jak Gazeta Wyborcza- Idisz Cajtung ;  Michnika - Szechtera, TWN czy też Polsat.
Obecna hierarchia kościelna także nie zabiera głosu ile przechrzt jest wśród niej, pomimo tego, że listy takowe w internecie "chodzą" i ludzie pamiętają.

I na zakończenie podam prosty przykład czym się różni chrześcijaństwo od rozmaitego rodzaju sekt, protestanckich czy też innych.

Przed około 1000 lat Amerykę Północną i Południową zamieszkiwało po około 50 milionów indian. Potem gdzieś od XVI wieku rozpoczęła się tzw. kolonizacja. Amerykę Północną kolonizowali dobrzy protestanci a Południową okrutni Katolicy. Po ok 400 latach możemy obserwować skutki tych kolonizacji. Protestanci wymordowali wszystkich indian do "gołej ziemi" tak, że obecnie rodowitych mieszkańców tych ziem możemy spotkać tylko w rezerwatach. natomiast ci okrutni katolicy ze swoją straszną inkwizycją stworzyli  w Ameryce Południowej kilkanaście państw narodowościowych. Indian możemy spotkać, zarówno w Peru jak i Chile czy też w Meksyku żyjących normalnie na wolności. Ciekawe jest także to, że większość filmów utrwala dokładnie odwrotny obraz historii.
I co tu dalej mówić o równości religii!!!

Dodatkowe informacje