HISTORIA POLSKI – cz.III

 

Niestety sojusze dynastyczne, powiązania kooperacyjne, spowodowały, że wojna nie toczyła się tak jak ją zaplanowano. Już w 1916 r. koncepcja Judeopolonii [ A.Szcześniak - Judeopolonia] ujrzała światło dzienne. Walka na dwa fronty dla Krajów Centralnych nie była sensowna. W tej sytuacji zrodził się “plan B” Sztabu Niemieckiego. Plan polegał na przesłania grupy “swoich” i wywołania rewolucji w Rosji. Sprawy te już pół roku wcześniej omówiono w “rodzinie” carskiej, ale car nie chciał się zgodzić na separatystyczny pokój. W tej sytuacji plan przewiezienia Lenina – Goldmana i jego grupy [ok 350 ludzi] plus ok 10 milionów marek w złocie został zrealizowany

.
J.Jaśkowski- Zbrodnia na Morzu Białym 1940

Lenin i jego grupa tak bardzo nie wierzyli w powodzenie swojej akcji, że natychmiast rzystąpili do wysyłki zrabowanych kosztowności do banków szwajcarskich. W okresie od 1918 do 1920 roku przesłali za granicę ok 460 milionów dolarów, czyli 10 razy tyle ile wydali na rewolucję. [Poligon Szatana -Igor Bunicz Gutenberg Print 1977].

Na zdjeciu: Leivy Trocki – Bronsztejn

Żydzi amerykańscy, widząc co się święci i że grozi to wymknięciem się bogactw rosyjskich z ich rąk, wysłali szybko Leivy Trockiego- Bronsztejna, podrzędnego dziennikarzyny z grupą pomagierów [aż 300] i walizami złota do Rosji. [ Z Ameryki wysłano w sumie ponad 5000 rewolucjonistów -komisarzy z jednym murzynem]

W ten prosty sposób powstała Armia zwana Czerwoną. Twórcą jej jest Lejba Bronstein – Trocki wykonawca planu amerykańskiego [Banki Warburga, Kuhna i Leba, Oppenheima, Morgana]. Plan ten w skrócie polegał na stworzeniu jednego kondominium czyli połączenie Rosji z komunistami niemieckimi [W Niemczech było ok 5 000 000 komunistów, w Rosji komunistów było tylko ok. 100 000 łącznie z przywiezionymi- internacjonaliści Róży Luksemburg.]

Już 11 stycznia 1918 roku zapadła w Petersburgu decyzja o marszu na zachód. Jedna grupa miała iść przez Warszawę na Berlin – Tuchaczewski, a druga przez Lwów na Wiedeń – Budionny, Stalin. Oczywistym jest, że plan amerykański w pierwszej chwili był bojkotowany przez “Niemców”. Przecież to armia niemiecka, pozostawiona w Rosji po pokoju Brzeskim [ok 800 000 – 1 000 000 żołnierzy] broniła Lenina i “rewolucji”, a nie jakaś nieistniejąca Armia Czerwona. To niemieccy żołnierze uzbrojeni w ciężką artylerię rozgramiali wojska Kołczaka i Denikina przy pomocy socjalisty Piłsudskiego, który akurat wtedy nie chciał atakować czerwonych. Zadziałało prawdopodobnie stare “uczucie” do swojego poprzedniego szefa, redaktora naczelnego czasopisma “Robotnik”, – Lenina-Goldmana lub przynależność do Socjaldemokracji Królestwa i Litwy, żydowskiej partii socjalistycznej, i znajomości z Marchlewskim etc. Piłsudski był w tym czasie już agentem co najmniej 3 wywiadów – carskiej ochrany, japońskiego i austro-węgierskiego.

Nie należy zapominać, że podobnie jak czerwonego Lenina – Goldmana w zaplombowanej salonce, podobnie w salonce z “więzienia” w Magdeburgu przewieziono Piłsudskiego do Warszawy, gdzie z rąk Rady Regencyjnej [niemieckiej] otrzymał “władzę”. I potem przez cały rok 1918 nie pozwalał na działania przeciwko Niemcom np. w Powstaniach Śląskich czy Powstaniu Wielkopolskim, a jednocześnie przeprowadzał szybką demobilizację armii generała Hallera. Działania Piłsudskiego w okresie tego roku doprowadziły przecież do demobilizacji prawie 50 % doskonale wyszkolonych żołnierzy Błękitnej Armii, których to potem 90 000 zabrakło w Bitwie Warszawskiej, a ich miejsce musiała zająć młodzież szkolna ponosząc olbrzymie ofiary.

Zastopowanie bolszewików i załamanie planów stworzenia ‘kraju bez granic” nastąpiło w 1920 r. Generał Berbecki napisał w swoich pamiętnikach: “ Odrzucono wojska Skoropackiego zajmując Kijów” . Wojska polskie wykonując uderzenie prewencyjne walczyły z rządem księcia Skoropackiego, a nie z bolszewikami. Wojskami Księcia Skoropackiego dowodził np. gen. hrabia Keller – niemiecki generał, który poległ w obronie Kijowa przed wojskami polskimi. Na nic się zdała także dywersja niemiecka i ataki od tyłu – Powstania Śląskie, utrudnianie transportu przez komunistów, blokowanie portów.

Nie będzie błędem przypomnienie, że Piłsudski w tym czasie odmówił przyjęcia pomocy od Węgrów – 4 dywizje oraz od Rumunii – dwie brygady , a także przeniesienia zakładów Skody do Polski i utworzenia spółki. Skoda – koncern austro-węgierski, po rozpadzie monarchii chciał się przenieść do Polski i uzbroić w ciągu 6 miesięcy polską armię. Piłsudski odmówił pod pretekstem nieosłabiania sąsiadów. Za brak tych dywizji , szczególnie na Podolu ciężko zapłacili mieszkańcy tamtych ziem. Czesi odpłacili się za to zajęciem Zaolzia w 1919 roku, a później [w 1939] – Niemcy atakiem pancernym, uzbrojonych w czeską broń dywizji, od strony Słowacji.

Do załamania planu Tuchaczewskiego, przyczynił się on sam [plus pomoc Piłsudskiego], podając publicznie, że do Warszawy wchodzi za kilka dni czym wzbudził zazdrość grupy Budionny-Stalin i jej zaniechanie przerzucenia wojsk pod Warszawę. W tym czasie “genialny” Marszałek składał dymisję na ręce prezydenta Witosa i uciekał do kochanki pod Kraków, nie widząc możliwości zatrzymania bolszewików [przy okazji chciał pozbawić generała Latinika artylerii i pozbawił zwiadu lotniczego przerzucając lotnictwo na południe Polski].

Wojna skończyła się jak skończyła, ale dzięki “dziwnej” działalności Piłsudskiego, musiało dojść do bitwy nad Niemnem i dodatkowych strat polskich. Nigdy także nie otrzymaliśmy odszkodowań pokojowych od Sowietów, z których Marszalek wspaniałomyślnie zrezygnował. S. Grabski cytuje Piłsudskiego:” nie możemy przecież robić krzywdy kompanom z Rosji”

Nie należy zapominać, że to armia niemiecka pozwoliła, dała czas, Trockiemu Bronsztejnowi na utworzenie Armii Czerwonej, co zaowocowało już po roku podpisaniem traktatu w Rappallo i praktycznym zlikwidowaniem postanowień traktatu pokojowego zawartego w Wersalu. Niemcy uzyskały nie tylko możliwość ominięcia postanowień odnośnie ćwiczeń wojskowych – poligony na Ukrainie, ale także możliwość testowania broni lądowej – Ukraina i floty w Piotrogrodzie – Leningradzie.

 

II WOJNA ŚWIATOWA

Należy także między bajki włożyć, szczególnie po opublikowaniu akt Venony, twierdzenie o rzekomym przygotowywaniu wojny 1939 – 1945 przez Niemców. Już w 1933 roku Sowiecki Sojuz zaczął się przygotowywać do nowej wojny, czyli realizacji planu Żydów amerykańskich z okresu I Wojny Światowej.

Dobrym przykładem potwierdzającym tą tezę jest historia Henrego Forda, tego od samochodów. Ford opublikował książkę pt. Międzynarodowy Żyd, w której przedstawił swoje doświadczenie z klikami żydowskimi. Skutkiem tej publikacji było odznaczenie Forda przez Hitlera z jednej strony, a utrata kredytów w USA z drugiej strony. Przyparty do muru Ford szybko odwołał swoje twierdzenia, a w zamian dostał nie tylko kredyty, ale przede wszystkim potężny kontrakt na budowę “traktorów” gąsienicowych późniejszych czołgów [zresztą do końca XX wieku handel czołgami był prowadzony pod przykrywką maszyn rolniczych].

Innym przykładem potwierdzającym przygotowania sowietów do wojny była zmiana czasu pracy. W latach dwudziestych robotnik pracował w Sowietach 6 godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu, czym zachwycali się dziennikarze zagraniczni [na świecie obowiązywał 8 godzinny dzień pracy i 6 dniowy]. Od lat 30 – ych zmieniano go wydłużając początkowo do 8 godzin – 7 dni, a potem nawet do 12 godzin dziennie w czasie wojny. Przykładowo Niemcy wprowadzili 7 dniowy dzień pracy dopiero w drugiej połowie 1942 roku.

Podobnie między bajki należy włożyć ogólnie podawane motywy wyniszczenia swoich kilkunastu procent wojskowych w latach 1936- 1938 przez Sowietów. Wyniszczono głównie tych, którzy nie sprawdzili się w wojnie z Polską. Budionnego np. nie ruszono. Sprawa wymordowania przez Stalina oficerów, szeroko nagłaśniana przez usłużnych idiotów [Lenin -Goldman] nie miała większego wpływu na sytuację w sowieckiej armii. Dowodem potwierdzającym powyższą tezę była wojna z Japonią w 1939 roku wygrana w 100 %.

Suworow – Lodołamacz.

 

Należy także przypomnieć, że to Stalin był szefem komórki wywiadu wewnętrznego podsłuchującym towarzyszy partyjnych w latach 1918-1924. Podobnie jak u Piłsudskiego – Sławek i Beck. W czasie I Wojny byli szefami wywiadów. Dołączył do nich Rydz Śmigły szczególnie w latach 30 – ych. Praktycznie po 1926 roku, to oni rządzili Polską i spełniali polecenia Anglii i USA.

Należy także przypomnieć, o czym się obecnie dziwnie zapomina, że pucz wojskowy – tzw. przewrót majowy Piłsudskiego został dokonany za pieniądze masonerii angielskiej. Piłsudski otrzymał na dokonanie przewrotu 800 000 funtów . Wydał tylko 600 000 i resztę zwrócił. Pokwitowanie znajduje się w Anglii do dziś. Podobnie jak Mussolini [zdjęcie po prawej] który dokonał puczu także z podpuszczenia i za pieniądze masonerii angielskiej. Prawie 50 lat później W. Jaruzelski [zdjęcie po lewej] i Cz.Kiszczak także dokonali puczu wojskowego realizując cele zagraniczne – moskiewskie. Celem tym było odwrócenie uwagi od zajmowania Afganistanu przez Sowietów, czyli typowy ruch skorpiona. Wypada podkreślić, że nikt po 1990 roku ani po 2006 roku nie próbował nawet oszacować kosztów tego przewrotu.

Druga Wojna Światowa to historia nowego podziału świata. Niemcy finansowani przez Wall Street, rozpoczęli gwałtowne zbrojenia jako sposób na wyjście z kryzysu. Umowa zawarta ok. 1933 roku, przewidywała 1000 dolarów za każdego Żyda wysłanego do Palestyny. Pierwszy statek z 5000 Żydów wypłynął z Hamburga do Haify w 1935 r. Niestety został storpedowany przez Anglików, którzy nie chcieli zamieszania rasowego w swoim terytorium mandatowym Ligi Narodów. W 1920 r. w Palestynie zamieszkiwało jedynie ok. 20 000 Żydów. W okresie od 1935 do 1941 roku przetransportowano do Palestyny ponad 60 000 Żydów. W Niemczech znajdowało się ponad 40 obozów specjalnych przygotowujących Żydów do życia w nowych warunkach w Palestynie. W Polsce w tym czasie istniała specjalna linia okrętowa od Warny do Haify. Statki kursowały co dwa tygodnie. Żydów szkolono w Gdynii – rybactwo i pod Warszawą -ogrodnictwo i sadownictwo. Uruchomiono nawet linię LOT-u do Haify.

 

Pozwolenie Anglii na zajęcie Austrii i potem Czechosłowacji przez Niemców w sposób zdecydowany zwiększyło potencjał i liczebność armii niemieckiej. Rozumowanie było proste. Pakt Trzech – Niemcy – Włochy – Japonia, to w sumie 500 dywizji. Gdyby udało się dołączyć Polskę to byłoby 600 dywizji przeciwko 220 dywizjom Sowieckim. Niestety Beck w ostatniej chwili, w marcu 1939 roku, powiedział nie! ambitnym planom niemieckim. Bardzo ciekawa i zupełnie nie podejmowana przez zawodowych historyków jest przyczyna tej nagłej wolty Becka. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej razem z Niemcami polował w Białowieży. W ten sposób dokonano rozbicia planu niemieckiego. Japonia zawarła rozejm z Sowietami w sierpniu 1939 r. i dotrzymała go do końca wojny. W 1941 roku minister japoński Matsuoka [zdjęcie po prawej] wracając z Berlina przez Moskwę podpisał pakt o nieagresji złamany w 1945 roku przez Stalina. Niemcy stracili nie tylko 200 dywizji japońskich tak potrzebnych w latach 1942 – 1944, ale dodatkowych kilka na walki z ARMIĄ Krajową, plus brak co najmniej 100 polskich dywizji [dzisiaj mamy podobno tylko 3 liniowe, przy znacznie większej liczbie ludności].

Obecnie wiadomo, że Stalin przygotował plan napadu na Niemcy w lipcu 1941 r. Niemcy po prosty wyprzedzili Stalina o ok. 10 dni. Pisze o tym zięć Mussoliniego – hr. Ciano w swoich pamiętnikach, pisze i Suworow w “Lodołamaczu”. Znajdujemy te informacje także w aktach Venony. Tak więc zaprzeczanie nie ma większego sensu [ Kompromitujące sekrety Ameryki - J. I L. Schechter 2002]. Zdziwienie więc budzi zakłamanie tego tematu w podręcznikach szkolnych.

Ta zmiana planów spowodowała konieczność podpisania układu zwanego Ribbentrop – Mołotow i doprowadziła do rozbioru Polski. Pomimo ataku z dwu stron, straty jakie ponieśli Niemcy w Polsce uniemożliwiły im bezpośredni atak na Francję. Mógł on nastąpić dopiero po 8 miesiącach, a i tak liczby samolotów utraconych w Polsce nie odbudowano do maja 1940 roku. W istotny sposób zaważyło to na późniejszej Bitwie o Anglię. Zdziwienie natomiast poważne budzi fakt, strat polskich. Wg oficjalnych danych Polska straciła ponad 67 000 zabitych a atakujący Niemcy tylko ok. 16 000. W porównaniu z maleńką Finlandią , toczącą wojnę w tym samym okresie, gdzie straty napastnika były prawie 15 krotnie większe aniżeli obrońców wygląda to co najmniej dziwnie. Praktycznie aż 3 armie polskie nie przyjęły tzw. bitwy granicznej. Dlaczego aż 3 generałów zdezerterowało już w pierwszym dniu wojny? zostawiając żołnierzy bez dowództwa. Jedynym, który skutecznie prowadził bitwę graniczną był dowódca armii Łódź – gen. Wiktor Thommee [na zdjeciu po prawej], zupełnie zapomniany w podręcznikach?

cdn.

Dr Jerzy Jaśkowski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Dodatkowe informacje